jako dziecko pamiętam bardzo dobrze moment oddawania pościeli do magla, swoją drogą, oddajecie jeszcze? Lubiłam moment składania pościeli i zanoszenia jej do wielkiej maglownicy. Rodzice mocno naciągali każdy element pościeli, a przy okazji prześcieradła wskakiwałam na środek i miałam na chwilę hamak i kołyskę w jednym ... Lubię to! A zastanawialiście się kiedyś jak powinno się dbać o pościel?
Uwielbiam kłaść się do zimnej pościeli, kojarzy mi się wtedy ze świeżością. Jest chłodno, ale z drugiej strony przyjemnie przytulić się do miękkiej poduchy. U mnie w domu zawsze mama dba o to by pościel była świeża i spełniała jak najlepiej swoją funkcję. Staram się też stosować wskazówki mamy, bo dobry sen, to także dobry kolejny dzień.
Ja lubię pościel bawełnianą satynową. Nie, nie rozchodzi mi się o pościel z ogromnym połyskiem i śliską w dotyku, nie, lubię gdy jest miękka i przyjemna jak nie jeden ulubiony t-shirt ... i tu chciałam Wam wspomnieć o pościeli, którą udało mi się niedawno przetestować. pościel bawełniana, z lekkiej dzianinki Nocne Dobra. Spanie w niej to jak ubranie t-shirta. Jest nieco cięższa od mojej satynowej, jednak bardzo przewiewna. Obawiałam się, że będzie mi w niej gorąco i bardziej przyda się zimą niż latem, ale ... okazuje się, że jest bardzo praktyczna w każdą porę roku.
jeśli podoba Wam się pościel, zapraszam do sklepu Nocne Dobra, na hasło
otrzymacie rabat :)
post powstał przy udziale pościeli NocneDobra, więcej wzorów możecie odnaleźć tutaj
foto / apetyczne wnetrze







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
każdy komentarz jest dla mnie wskazówką, dlatego dziękuję za wszelkie uwagi :)