W Polsce wiele osób podchodzi do tego tematu zbyt poważnie. Chcemy mieć pięknie wykończony z zewnątrz dom, wejść do cudownego pałacu, a później okazuje się, że brakuje środków na podstawowe wykończenie i wyposażenie wnętrza. Nie wiem z czego to wynika? Z tego, że nie chcemy żyć w oszpeconym domu? Z tego, że wstydzimy się co powie sąsiad czy rodzina? A może chcemy zamknąć całą inwestycje o do tego nie wracać? W innych krajach ludzie nie mają z tym problemu. Pozostawiają tylko otynkowany dom i skupiają się na wnętrzu, bo w końcu my, jako właściciele, nie będziemy oglądać domu z zewnątrz, tylko głównie z wnętrza.
Dla zobrazowania tego rozwiązania przypadkiem trafiłam na dom w ofercie agencji nieruchomości. Nie zwracałam uwagi na cenę, ale na jego wykończenie. Jest prosty, pokryty tynkiem z zewnątrz, ale także wewnątrz. Nie ma wydziwień, jedna ze ścian wewnątrz jest pokryta drewnianą boazerią. Poza tym, wszystko proste. Podstawowe wyposażenie. Nawet wyjście do ogrodu jest podkreślone jednym betonowym schodkiem, niekoniecznie połączonym w sposób szczególny z domem. Czy moglibyście żyć w takim domu? Nie jestem zwolennikiem aż takiej surowości wnętrza, ale jak widać można i w ten sposób ładnie się urządzić.
Pisałam już Wam kiedyś o moim wymarzonym domu. Prostym, możliwym do przebudowy, chciałam sobie go przypomnieć i Wam pokazać … TUTAJ. Komu się podoba? A kto nie jest zwolennikiem takich rozwiązań?
foto / styling by Ida Lauga / photo by Emma Jonsson Dysell
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
każdy komentarz jest dla mnie wskazówką, dlatego dziękuję za wszelkie uwagi :)